Wydech ustami.
Dzień dobry,
słoneczny.
Dzisiaj to już na pewno!
Może nowe buty sobie kupię.
Przeczytam kilka stron "Sońki".
Na blogu coś napiszę.
Włożę miętową sukienkę.
Wsłucham się w muzykę
albo w ciszę,
(byleby też w siebie, przy okazji)
zanurzę stopy w oceanie... trochę się chyba zagalopowałam ;) ;)
Butów przed znoszeniem.
Obrusa przed poplamieniem.
Nie będę oszczędzać!