16 maja 2014

Jest takie miejsce


Zatrzymujemy się tam codziennie.
Tak naturalnie, wszyscy się tam spotykamy...

To tam,
bardziej niż w innym miejscu,
zwalniamy.

Jesteśmy dla siebie.
Nie odbieramy wtedy telefonu, nie oglądamy telewizji.

Raz prawie o niczym, raz na ważne tematy, najczęściej w gwarze i hałasie, rozmawiamy.


A potem,
po skończonym obiedzie,
gdy każdy śpieszy się do swojego świata,
zostawcie, nie odnoście, ja posprzątam- mówię
i nie sprzątam.

Nie od razu.
Bo lubię posiedzieć chwilę sama
przy stole,
z bałaganem po skończonym obiedzie,
z porzuconymi niedbale widelcami,
z kompotem niedopitym...
Bo sam stół to dla mnie za mało...

Dużo talerzy dookoła, tu resztki ziemniaków, tutaj ktoś zjadł wszystko, tam ktoś zjadł tylko tyle, co kot napłakał, bo w szkole były pulpety, na haftowanej serwetce i makaron i plama nie wiem od czego...
a w kuchni czekają dwie patelnie z tłuszczem do umycia, zaraz będę sprzątać i upychać do zmywarki a i tak się wszystko nie zmieści, treningi piłki i tenisa szybko szybko bo się spóźnicie, boże ja zwariuje kiedyś!! lekcje trzeba odrobić, o czym znowu zapomniałam? jakie zdjęcia? aaa w polskiej szkole, gdzie ja teraz znajdę czerwoną koszulkę?! stosy prania poskładać, to już tak późno???? zadzwonić, zadzwonić, pamiętaj żeby zadzwonić, to i to i jeszcze tamto zrobić,

ale teraz chcę posiedzieć sama.


Przed chwilą mogliśmy posiedzieć razem.
Dzień niczym niezakłócony.
Rytm życia niczym niezachwiany.
Ile jest ważniejszych rzeczy?

Utrwalam ten obraz w głowie.
Nie wrzucam na Instagram.

Rutyna jako skarb, nie obowiązek.
Nie dwie patelnie z tłuszczem do umycia,
ale rodzina, sukces, dom
zamiast tego.
I spokój,
i wyciszenie
i porządek
w tym bałaganie.

Cenne okruchy codzienności w okruchach chleba
a w rysie na stole
historia.
I te małe i większe ręce, które ją tworzą.
To wszystko w tym bałaganie.
Właśnie w tym miejscu przy stole.



Chociaż na pierwszy rzut oka to tylko bałagan po obiedzie.
Chociaż na pierwszy rzut oka to kobieta, której nie chce się ruszyć i posprzątać tego wszystkiego ze stołu  ;) ;) ;)























































Wracam. Chociaż tak naprawdę nigdzie nie byłam. Kilka zdjęć z okresu ciszy na blogu :)
Dziękuję, że pamiętacie o mnie.
















26 komentarzy :

  1. Az mi sie usmiech pojawil jak zobaczylam nowy post...piekne slowa...ciesze sie z powrotu poniewaz bede miala male chwile radosci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale oni już wszyscy duzi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęskniłam:-) A Majeczka śliczna do komuni:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze sie na powrot i to w TAKIM stylu. Super ! Ania K.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze że jesteś kochana:-) stęskniłam się. Ściskam ciepło <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też się ucieszyłam :) i dodam tylko, że moja Mama i Babcia też zawsze powtarzały, że stół to najważniejsze miejsce w domu. Więc i mi weszło to w krew i też ten stół pielęgnuję :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze dodam: fragment książki i czacha. Najlepsze :)

      Usuń
  7. Jak miło Cię znowu poczytać i popatrzeć na te piękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętamy. Myślimy.
    Wiem, że gdzieś tam jesteś, za wielką wodą, wiem, że jesteś. Tam.

    OdpowiedzUsuń
  9. O jaka piękna sukienka komunijna! Ja też jestem Maja. Ja miałam Komunię w tamtym roku a teraz rocznicę. Mam 9 lat ale poszłam wcześniej do szkoły.

    http://bajkimajki.blogspot.com/2014/05/rocznica-komunii.html

    Wszystkie zdjęcia takie ładne. I tekst piękny, wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto czekać na Twoje powroty, bo kiedy już sie pojawiasz, czarujesz pięknym słowem, mądrością i ciepłem płynącym ze zdjęć otulasz... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tęskniłam :)
    Piękne zdjęcia i cudna ta wasza codzienność
    Ściskam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no nareszcie:-) tęskniłam:-* Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wiedzialam ze Ty pewnie zajęta jestes bardzo. U mnie z dwójką ciezko więc Ciebie podziwiam po stokroć! Twoja wrażliwość jest cudowna! Ja widzę dzięki Tobie więcej. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że napisałaś... Zazdroszczę licznej rodzinki, nas tylko trójka i tak myślę czasem, że może już czas, że chciałabym, ale się boje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. długo kazaliście na siebie czekać, ale naszczęście Jesteście ... pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że znów mogę Cię poczytać, bo bardzo mi Twoich postów brakowało:)
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie jest :)
    Dzień dobry! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Julitko, chyba nie znam drugiej takiej Osoby,
    która potrafiłaby tak niezwykle pisać o rzeczach zwykłych,
    tak, żeby każda prawie kobieta mogła odnaleźć w nich siebie :-)
    Dobrze, że Jesteś, i jak najczęściej chodź po czerwonym dywanie :-)
    Uściski dla was wszystkich i gratulacje dla Mai!

    OdpowiedzUsuń
  19. A cytat z jakiej książki,poproszeo tytuł, Aga

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony komentarz.
Będzie on widoczny po zatwierdzeniu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Ⓒ Wszystkie zdjęcia i treści zamieszczone na tym blogu są moją własnością.