4 lipca 2012

przytulanie

"Myślę, ze smutek ucieka od przytulania, tak jak ciemność od lampki - powiedziała Katastrofa. - No, może czasami trochę wolniej - dodala po namyśle."      
                                                                                                                                Pan Kuleczka "Smutek"



Sześć sekund. Podobno.
Już sześć sekund podobno wystarczy, żeby stala sie magia. Och, jak ja nie lubię w ten sposob - hormon milosci, proces chemiczny, wytwarzana w trakcie dotyku oksytocyna...itp.
Dla mnie to magia. I kropka.
Przytulam moje dziecko i staje się magia.
Albo gdy ktoś przytula mnie.

Od przytulania:
Jestem zdrowsza, wiec bede żyć dluzej.
Mniej zestresowana, wiec innym ze mna lepiej.
Jestem szczęśliwsza. Wiec piekno w mojej kuchni dostrzegam.
No i ten smutek, co to ucieka od przytulania. Słów nie trzeba żadnych czasami.

(Fajne w wytwarzanej oksytocynie jest to, ze im czesciej sie przytulam, tym mocniejsza czuje bliskosc. Co powoduje z kolei, ze przytulac chce sie jeszcze czesciej)

I jak zawsze, do dzieci wracając...
Przytulane czesto dzieci lepiej sie rozwijaja, czuja sie bezpieczne, spokojne i najważniejsze na świecie.

AZ TYLE.




p.s. ale ze 24 czerwca jest polskim dniem przytulania nie wiedzialam:)




  Coroczny Soccer Blast.
 Tysiace fanow pilki plażowej.
 Wildwood Beach, New Jersey. Zeszły weekend.















1 komentarz :

  1. Ja też jestem wielką fanką przytulania:) Uwielbiam to!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony komentarz.
Będzie on widoczny po zatwierdzeniu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Ⓒ Wszystkie zdjęcia i treści zamieszczone na tym blogu są moją własnością.