25 maja 2012

maciejka

Maciejka.
Uwielbiam jej zapach. To mój zapach wspomnień.
Zamykam oczy i jestem z przyjaciółkami na ławce, pod blokiem Gośki.
Próbowałam ją wyhodować w swoim ogrodzie wielokrotnie.
Najpierw nie chciała w ogóle wyrosnąć, potem wyrosła, ale nie chciała pachnieć ;)
W tym roku próba kolejna i już czekam z niecierpliwością na rezultaty*.




Natomiast moja wielka pachnąca miłością amerykańska jest honeysuckle.
Ma 180 odmian, w tym 100 rośnie w Chinach a tylko około 20 przypada na Europe, Indie i Amerykę Północna.
Polska nazwa to wiciokrzew. Miałam w ogrodzie dwa rodzaje honeysuckle - jeden z czerwonymi kwiatami zupełnie bez zapachu (nie przetrzymał pierwszej zimy ) i drugi,  który wciąż mam, z pachnącymi obłędnie słodko kwiatami.


Poza mną i moim mężem honeysuckle kochają tez kolibry :) ! Widziałam już trzy tej wiosny.



* maciejka wyrosła, ale znowu nie pachniała. Nie poddaję się! W następnym roku kolejne podejście ;)

Miłego tygodnia :)
Julitta

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony komentarz.
Będzie on widoczny po zatwierdzeniu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Ⓒ Wszystkie zdjęcia i treści zamieszczone na tym blogu są moją własnością.